Wycieczka do Werenhusa

Korzystając z pogody wreszcie wybraliśmy się na tzw. „husowanie” i wreszcie nadszedł czas, żeby o tym napisać 🙂 Ponieważ w Hyttevice już nocowałam, teraz przyszła kolej na „Baranówkę” czyli hus Uniwersytetu Wrocławskiego.

Dróg do położonej o jakieś 16 km od Stacji Baranówki jest co najmniej dwie, my wybraliśmy tę wzdłuż brzegu z widokiem na Morze Grenlandzkie. Po drodze odwiedziliśmy po raz kolejny urokliwą Hyttevikę. Pod samą Baranówką zaś spotkaliśmy bardzo towarzyskiego lisa polarnego (zwanego tu również „pieścem”), którego ewidentnie „zepsuli” naukowcy pracujący tu w okresie letnim na położonym niedaleko Lodowcu Werenskiolda – lis się nas nie bał; mało tego – oczekiwał od nas smakołyków 🙂 A ponieważ coś za coś… Dostał co chciał, a my mamy fajne zdjęcia.

Ponieważ w Arktyce czas inaczej płynie (o czym wiedzą już nas znajomi), a husowanie jest tego szczególnym przykładem, bezwstydnie spaliśmy do południa i dopiero ok. godz. 15 opuściliśmy Baranówkę. Ale że pogoda nam się wyjątkowo udała, i tak zrobiliśmy sporo zdjęć. Poniżej niektóre z nich:

Kvartsittodden

Kvartsittodden

Baranówka vel Werenhus

Baranówka vel Werenhus

Czekan Stanisława Baranowskiego

Czekan Stanisława Baranowskiego

Hus w Hyttevice

Hus w Hyttevice

Lis polarny (piesiec)

Lis polarny (piesiec)

Lis polarny w szacie letniej

Lis polarny w szacie letniej

Srebrny lis polarny

Srebrny lis polarny

Lodowiec Torella

Lodowiec Torella

Lodowiec Torella

Pin It

7 komentarzy do “Wycieczka do Werenhusa

  1. „Pasibrzuch” to cwana gapa i potrafi o swoje walczyć. Samodzielnie z plecaka nawet zielonego pora wyjmuje na sałatkę do mięska. Poza tym nie wiem czy o tym samym lisku mówimy bo na fotkach są dwa. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.