Ratownicze środki pirotechniczne

Szkolenia w Gdyni cz. I

3 lata minęły odkąd przeszliśmy 5-dniowe szkolenie w Gdyni przed wyjazdem na Spitsbergen. Teraz znów zawitaliśmy nad polskie wybrzeże, żeby przebyć podobny kurs pod okiem specjalistów, przygotowujący nas na kolejną wyprawę.

Znów Gdynia i znów ta radość na widok morza! Ba, zawsze taka sama – w końcu krakusom bliżej do gór i kierunek południowy jest częściej przez nas wybierany w ramach krótszych lub dłuższych wyjazdów.

Zaraz po przyjeździe, po zaliczeniu cudownych pączków o przeróżnych smakach, popędziliśmy do portu, gdzie… tak, tak, drodzy państwo, stał statek Horyzont II. Łezka się w oku zakręciła, kiedy przypomnieliśmy sobie nasz rejs na północ na słynnym, ekhm, „Rzygaczu” (wierzcie mi, nazwa nie wzięła się znikąd).

Spotkanie po trzech latach...

Spotkanie po trzech latach…

Nabrzeże Dalmoru i Horyzont II

Nabrzeże Dalmoru i Horyzont II

Po niedzielnym rozleniwieniu, przyszedł czas na szkolenia. Całość organizuje ta sama firma, a więc znów spotkanie z paroma znanymi już nam osobami. Wszystko jakby prawie tak samo, tylko jesteśmy bogatsi o nowe doświadczenia i zakres szkoleń trochę inny (przede wszystkim brak zajęć na strzelnicy, bo na południu, wbrew krążącym wyobrażeniom, zamiast krwiożerczych niedźwiedzi polarnych przyjdzie nam się spotkać z sympatycznymi pingwinami).

Miejsce, w którym trzy lata temu mieliśmy szkolenia

Miejsce, w którym trzy lata temu mieliśmy szkolenia

Firma STOP to... taki bunkier

Firma STOP to… taki bunkier

W poniedziałek zaczęło się od szkolenia BHP, podczas którego tradycyjnie wyobraźnia zaczęła nam działać i w duchu obiecaliśmy sobie ileż to niemądrych rzeczy na stacji na pewno nie zrobimy.

Potem przeszliśmy kurs z podstaw ratownictwa medycznego i pierwszej pomocy – oczywiście, najwięcej adrenaliny wywołały symulacje masażu serca na fantomach z użyciem AED (zwłaszcza kiedy jeden z prowadzących zgasił światło i trzeba było mimo to poprawnie zakończyć całą akcję).

Na południu będziemy jeszcze bardziej zdani na samych siebie, więc szybko wesoły nastrój na szkoleniu ustąpił miejsca powadze i koncentracji.

Strzykawki, stripy, bandaże...

Strzykawki, stripy, bandaże…

Szkolenie z podstaw ratownictwa medycznego

Szkolenie z podstaw ratownictwa medycznego

Szkolenie z podstaw ratownictwa medycznego

Dzisiaj natomiast było bardziej teoretycznie – cały dzień spędziliśmy tutaj:

Ośrodek Szkolenia Ratowniczego w Gdyni

Ośrodek Szkolenia Ratowniczego w Gdyni

Ośrodek Szkolenia Ratowniczego w Gdyni

gdzie poznawaliśmy podstawy wiedzy dotyczącej pirotechnicznych środków ratunkowych oraz indywidualnych technik ratowniczych (ITR) na morzu. W ramach krótkiej prezentacji część naszej ekipy załapała się nawet na odpalenie na falochronie pławki dymnej i rakiety spadochronowej (dedykowane szkolenie z tego zakresu jeszcze przed nami):

Ratownicze środki pirotechniczne

Ratownicze środki pirotechniczne

Jutro przed nami kolejny, pracowity dzień i następne szkolenia. Śniadanie tradycyjnie o 8:00, a potem ćwiczenia na basenie.

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.