Skutery!

Temperatury wreszcie spadły poniżej 0 i to konkretnie – od pary dni utrzymuje się mróz sięgający -20 stopni.

A taki mróz w połączeniu z brakiem wiatru (bo jak na tutejsze warunki parę m/s to nie wiatr) daje bajeczną mieszankę pogodową, która zachęca do jak najczęstszych wyjść z bazy. Od czasu do czasu popaduje drobny śnieg, który ma szansę się akumulować i nie jest od razu rozwiewany przez wiatr. Trafiło się nawet trochę słońca, którego obecność skrupulatnie wykorzystaliśmy.

Parę dni temu przywiało do nas sporo paku lodowego z Cieśniny Bransfielda, którego nagła zmiana pogody unieruchomiła, a Zatoka zaczęła pokrywać się lodem:

pak

W strefie przybrzeżnej jest on na tyle twardy, że bez przeszkód można po nim chodzić.

Ale co najważniejsze, cały nasz sprzęt zimowy, który do tej pory leżał odłogiem, poszedł w ruch! Po okolicy można chodzić na biegówkach i skiturach, a z niektórych okolicznych szczytów można bez przeszkód szusować w dół (trzeba tylko uważać na miejsca pokryte lodem i zbyt cienką warstwą śniegu).

Jednak razem z Piotrkiem już przed wyjazdem ostrzyliśmy sobie zęby na przejażdżki na skuterach śnieżnych. Aktualnie w bazie są 2 sztuki, zakupione na naszą wyprawę. Ponieważ na Spitsbergenie zimą był to jeden z podstawowych środków transportu, nie mieliśmy najmniejszego problemu z obsługą sprzętu.

Śniegu jest na tyle, że bez problemu można jeździć po okolicy, ale jeszcze czekamy na odpowiednie warunki, żeby można było bezpiecznie jeździć po lodowcach – na razie miejscami można trafić na dość wytrzymałe mosty śnieżne, ale już za chwilę widać dość duże szczeliny i fragmenty odsłoniętego lodu.

Tak więc cierpliwie czekamy na lepsze warunki, ale równocześnie korzystamy z tego, co jest 😉

Pin It

1 komentarz do “Skutery!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.