Rozładunek

I zaczęło się! Ciemna noc, lekko prószący śnieg, w oddali światła Stacji, a my wszyscy stojący na burcie statku, uporczywie wpatrzeni w mrok. Na tę chwilę przygotowywaliśmy się psychicznie praktycznie od początku rejsu.

Nagle z ciemności wyłonił się pierwszy PTS – widok znany nam już z Hornsundu. Krótka wymiana pozdrowień z kolegami z poprzedniej ekipy i już nasz Damian z lekkim drżeniem jako pierwszy wsiada na pakę i lada moment przejmie stery tej olbrzymiej maszyny. Szkolenie we Wrocławiu, a rzeczywistość antarktyczna to dwie różne bajki, ale świetnie daje sobie radę. Rusza dźwig na statku, a kto żyw rozpoczyna wyładowywanie paczek i beczek różnej wielkości z kajut na pokład. Jest gwar i zamieszanie, ale i wielka koncentracja – zaczęła się walka z dynamicznie zmieniającymi się warunkami pogodowymi i własną słabością, bo według założeń statek ma zostać rozładowany jak najszybciej. Część z naszej ekipy schodzi na ląd (m.in. Piotrek), żeby przejąć obowiązki od swoich poprzedników, część zostaje na statku. Oprócz pomocy przy rozładunku robię za tłumacza poleceń rosyjskiej załogi.

O świcie 30 października do akcji oprócz PTS-a włączają się zodiaki – przewozimy na nich osobiste bagaże, ludzi, którzy chcą dostać się do Stacji oraz część ładunku zapakowanego w olbrzymie torby. Na brzegu jest walka z nachodzącym pakiem lodowym i przypływem, żeby to potem wszystko wypakować. Następnie całość trafia na przyczepę traktora i jest transportowana do hali magazynowej.

-> Zobacz film z rozładunku

Około południa zmieniają się warunki pogodowe i kapitan podejmuje decyzję o wycofaniu się do Lions Rump, gdzie z kolei mają trafić 2 osoby wraz z całym ładunkiem na okres 5 miesięcy. Mam gorączkę i średnio kojarzę to, co się dzieje, dlatego zostaję na statku, a część załogi zodiakami rozładowuje cały ładunek. Okno pogodowe wykorzystane, całość zajęła planowane 3 godziny. Wracamy pod Arctowskiego, ale wysoka fala uniemożliwia rozładunek. Całą noc bujamy się po okolicy, wpływamy do pobliskiej zatoki Ezcurra, aż w końcu nad ranem 1 listopada pada decyzja o wznowieniu rozładunku.

Schodzę do Stacji koło południa i od razu zostaję włączona w wir pracy; cały czas trwa rozładunek statku, który ostatecznie kończy się w godzinach wieczornych 31 października (całość zajęła nam lekko ponad 2 doby). Jest jeszcze chwila, żeby przywitać się i właściwie zaraz później pożegnać z kolegami z poprzedniej ekipy, którzy cały czas dzielnie i ofiarnie pomagali nam podczas rozładunku.

Wieczorem jest uroczysta kolacja, jesteśmy wszyscy bardzo zmęczeni, ale i szczęśliwi, że wreszcie dotarliśmy na miejsce, które przez najbliższy rok będzie naszym nowym domem. W hali i innych budynkach Stacji zalegają sterty ładunku – na jego rozpakowaniu i uporządkowaniu będą nam upływały kolejne dni.

PS. Rozładunek był trudniejszy niż w Hornsundzie – mieliśmy do dyspozycji tylko jednego PTS-a, towar w większości nie był paletowany, co wymagało bardziej natężonej pracy fizycznej przy rozładunku (Polar Pioneer ma mniejszą ładownię niż Horyzont II, co wymagało innego zapakowania ładunku). Do tego dochodził czas – na Spitsbergenie były to 2 tygodnie (statek w międzyczasie zawijał do Longyearbyen), więc w razie czego można było zaczekać na poprawę pogody. Tutaj było to zaledwie 2-3 dni, bo statek musiał opuścić Zatokę dokładnie w sobotę wieczorem, więc z trudem, ale się zmieściliśmy w terminach. I największa szkoda, że nie można było spokojnie przejąć obowiązków i Stacji od poprzedniej ekipy, ani lepiej się poznać, ale mamy nadzieję, że jeszcze to nadrobimy w innym miejscu i czasie 😉

Aktualizacja 14.11.2015 Na Wykopie pojawiła się dość ciekawa dyskusja o naszym filmie z rozładunku. Dzięki za merytoryczne komentarze.

Pin It

6 komentarzy do “Rozładunek

  1. „Zobacz film” i… dupa: „Ten film jest niedostępny”. Bardzo to mądre, żeby wrzucic video na YT, podlinkować, a później zablokować lub usunąć ten materiał. Zauważyłem wręcz blysk… geniuszu.

    • Film nie jest zablokowany, proszę spróbować odtworzyć go jeszcze raz. U mnie działa, mimo że internet na drugim końcu świata do najszybszych nie należy 😉

  2. gratulacje, bedac na dalekiej polnocy dowiedzialem ze wy pojechaliscie na poludnie 🙂

    Piotrek, nie zapominaj ze Arctowski ma przydzielony znak HF0POL i mozesz pod nim pracowac (nie wiem jak ze sprzetem, ale chyba jeszcze cos zostalo)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.