Rosyjski wieczór

Pomysł istniał już od dawna, więc w końcu razem z kolegą Łukaszem się zmobilizowaliśmy i zorganizowaliśmy długo oczekiwane spotkanie z kulturą rosyjską.

Jak kultura, to po pierwsze kuchnia i tradycyjne potrawy 🙂 Na tę okazję zrobiłam jedną z sałatek, którą Rosjanie często przygotowują z okazji Nowego Roku – „sieliodka pod szuboj”, co w wolnym tłumaczeniu znaczy tyle co „śledź pod kołderką” (składa się z następujących warstw: utarte ziemniaki, kawałki śledzia, utarta gotowana marchewka, pokrojona cebula, utarte jabłko, utarte i gotowane buraki, a wszystko przełożone majonezem). Następne w kolejce były „pirożki z kartoszkoj”, czyli drożdżowe bułeczki smażone w głębokim tłuszczu z ziemniaczanym farszem, a na koniec „czaj s warienijem” – herbata z wiśniową konfiturą. Samowaru co prawda nie mieliśmy, ale zadowoliliśmy się termosem, w którym na co dzień do śniadania przygotowuje się herbatę.

Ponieważ nie samym chlebem człowiek żyje, obejrzeliśmy również dwa dobre filmy, reprezentujące kino radzieckie – „Człowiek z kamerą” Dzigi Wiertowa i „Lecą żurawie” Michaiła Kalatozowa. Całości dopełnił pokaz slajdów przygotowany przez Łukasza, który opowiedział o jednej ze swoich podróży po Syberii.

A ponieważ dzisiaj Tłusty Czwartek, temat dobrego jedzenia tak szybko się nie zakończy 🙂 Rano jedliśmy pyszny chrust, który w nocy zrobił Damian, a przed nami smażenie pączków, które robimy tradycyjnie co roku z Piotrkiem – a jako nadzienie damy… własnoręcznie robioną konfiturę z dzikiej róży, która przyjechała z nami z Polski. Już nie mogę się doczekać… 🙂

 

Pin It

2 komentarze do “Rosyjski wieczór

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.