Przygotowania do Świąt

Już niedługo Święta Bożego Narodzenia – w całej Stacji pachnie piernikami, lśni się świeżo wymyta podłoga, a choinka (niestety sztuczna) czeka cierpliwie na udekorowanie.

A wszystko zaczęło się już pod koniec listopada, kiedy razem z Asią zrobiłyśmy ciasto na pierniki (ja) i pierniczki (Asia), które zgodnie z przepisem miało leżakować sobie w chłodnym miejscu prawie aż do Świąt (co ciekawe, obie korzystałyśmy ze starych przepisów rodzinnych przekazywanych z pokolenia na pokolenie).

Potem wszelkim gdybaniom i dywagacjom w stylu „na święta zjadłbym…”, „w święta zrobimy to i to…” trzeba było nadać nieco dynamiki i na naszej tablicy korkowej zawisł grafik prac zarówno porządkowych, jak i kuchennych.

Pierwszym sprawdzaniem naszej gotowości bojowej było spotkanie przedświąteczne, na które zaprosiliśmy sąsiadów ze stacji brazylijskiej Commandante Ferraz i 4 naukowców z pobliskiej stacji Copacabana. Były pierniki, karpatka (która, jak się okazało, jest tutaj hitem dla zagranicznych gości – starsi polarnicy wspominają jak chilijscy piloci potrafi przylecieć śmigłowcem właśnie po ten specjał), fasolka po bretońsku, grzane wino i mnóstwo innych smakołyków. Brazylijczycy (których tutaj nazywa się „Brazylianami”) byli niesamowici – od progu poczuli się jak w domu, dziewczyny zaraz po zdjęciu kurtek pobiegły do kuchni, żeby przygotować drinki, a pogłośnienie muzyki spowodowało, że na parkiecie wybuchła szalona impreza, która trwała do 3 w nocy.

Goście nie chcieli zostawać na noc i wrócili do swojej stacji dwoma pontonami, ale radosny nastrój jaki po sobie zostawili jeszcze długo pozostał nam w pamięci. Wielu z nas już się nie może doczekać z nimi kolejnego spotkania 😉

Kiedy wszyscy jako tako odespali sobotnie szaleństwa, poniedziałek przywitał nas zapachem suszonych grzybów do uszek i… myciem podłóg (to drugie było niestety dla niektórych mniej miłym doświadczeniem). A właściwie trzeba powiedzieć, że przygotowania zainaugurował Damian, który już w niedzielę wieczorem walczył z okapem kuchennym i tak dokładnie go umył, że wentylator ze szczęścia aż się spalił (może nigdy nie był taki czysty i przeżył szok, kto go tam wie).

Udekorowaliśmy Stację ozdobami, choinkę Leszek dokładnie umył pod prysznicem, żeby nie straszyła kurzem i teraz grzecznie czeka na bańki i łańcuchy, w magazynie na półce z ciastami robi się coraz ciaśniej, a ryby rozmrażają się w kuchni (karpia niestety nie ubijemy na Święta, ani chyba żadnej innej ryby – wyprawa kilku wędkarzy sprzed paru dni niestety nie zakończyła się sukcesem). Natomiast wczorajszy dzień zamykało kolektywne lukrowanie pierników.

Dzisiaj dalszy ciąg kulinarnych zmagań – w kolejce czekają makowce, kompot z suszek, kulebiaki i parę innych pyszności. Ale o tym już w kolejnym wpisie, tymczasem – powodzenia w przygotowaniach do Świąt!

Pin It

2 komentarze do “Przygotowania do Świąt

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.