Pożegnanie w porcie i pierwsze dni na statku

Nikt nie lubi pożegnań, na szczęście my te rodzinne mieliśmy już za sobą, w Krakowie. Mieliśmy więcej czasu na zrobienie ostatnich zakupów (przez rok, poza wirtualnymi na „znanym serwisie aukcyjnym” nie zrobimy żadnych). Były to znane gdyńskie pączki (po kilka na głowę), kebab, żelki itp 🙂

Ok. godz. 14 rozpoczęło się pożegnanie na statku i było naprawdę super. Najpierw została przekazana polska flaga naszemu Kierownikowi wyprawy –  Darkowi. Kilka słów od prof. Piotra Głowackiego z IGF PAN i od Kapitana statku Horyzont II, którego byliśmy gośćmi.

Potem przyszedł czas na mniej oficjalne, rodzina, znajomi. Cieszę się, że udało się dotrzeć do nas koledze z Delphi – Konradowi 🙂

Rozmowy umilały nam Szanty wykonywane na żywo, alkohol i zakąski.

Ok. godz. 16:30 statek opuścił port w Gdyni, do którego wróci po ok. 3 tygodniach, a my dopiero za rok 🙂

 

 

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.