„Polonus” na wodzie!

Przedwczoraj miało miejsce pamiętne wydarzenie – dzięki uprzejmości chilijskiej załogi okrętu marynarki wojennej ATF Lautaro, jacht „Polonus”, o którym wspominaliśmy w jednym z wpisów znalazł się na wodach Zatoki Admiralicji.

Prace przy jachcie trwały praktycznie od początku naszego pobytu w Stacji, czyli od listopada. Część załogi płynęła z nami z Polski na statku Polar Pioneer, a część dołączyła w Mar del Plata.

Prace przy jachcie wymagały sporo pracy fizycznej i koncepcyjnej i było w nie zaangażowane sporo ludzi, w tym również nasi koledzy ze Stacji.

Kiedy jacht stanął już na specjalnie do tego celu skonstruowanym drewnianym łożu, pozostało czekać na dużą falę przypływu oraz wsparcie okolicznych statków, kiedy okazało się, że „Polonus” siłami natury nie zostanie wepchnięty na wodę i trzeba go w tym wspomóc.

Pomoc przypłynęła w postaci statku chilijskiej marynarki wojennej ATF Lautaro, który za pomocą liny wciągnął „Polonusa” na wodę. Akcja rozpoczęła się o godz. 21:30, a przed północą jacht stał już na kotwicy w Zatoce i jego światła mogliśmy oglądać z okien Stacji.

I jeszcze krótki filmik uwieczniający najważniejszy moment akcji:

„Polonus” lada dzień wypłynie – załodze życzymy pomyślnych wiatrów!

Aktualizacja 18.01 Na prośbę kolegi Janusza dołączamy jeszcze filmik przedstawiający moment wypłynięcia „Polonusa” z Zatoki Admiralicji:

Pin It

13 komentarzy do “„Polonus” na wodzie!

  1. Shackleton byłby dumny???
    Z czego? Z tego że dwie osoby z ekipy musiały zostać na Antarktydzie bo bały się płynąć z nieodpowiedzialnym kapitanem? Z tego, że nie zapewniono tym osobom – które poświęciły swój czas i zdrowie, że o pieniądzach nie wspomnę – środków na powrót do cywilizacji?
    Shackleton przywiózł wszystkich uczestników wyprawy do domu.

    • To niestety są zarzuty do kapitana jachtu, nie stacji Arctowskiego – jako pracownicy tej placówki zrobiliśmy wszystko, żeby pomóc sprawie; zaoferowaliśmy zaplecze logistyczne, pracowaliśmy razem z załogą przy jachcie. To, że nie usłyszeliśmy później nawet „dziękuję” było najbardziej przykre… Prosimy, żeby stacji nie łączyć z projektem „Polonus”. Aktualnie dokładamy starań, aby Basia i Janusz, którzy zostali z nami w stacji, szczęśliwie i bezpiecznie wrócili do domu.

      • Widzisz Piotr….słowa dziękuję przekazałem osobiście Adamowi z prośbą by przekazał je Wszystkim, bo jak wiesz wielu osób nie było na stacji. Jeśli uwazasz, że kogoś w tym pominalem to przepraszam, ale nie miałem możliwości zobaczenia się z każdym po kolei.

    • Podpisuję się pod poniższym komentarzem Piotra…. powyższe słowa odnoszą się do polarników i Basi których pozdrawiam! Gdybym słowa „brawo Wy ” kierowała do „Polonusów”- pewnie zamieściłabym je gdzie indziej .
      Brawo Wy – jeszcze raz- moi ulubieni zimownicy bo wiem jak bardzo zaangażowani byliście w pomoc…

  2. Chciałbym bardzo serdecznie podziękować wszystkim pracownikom stacji Arctowski za całą okazaną pomoc przy ratowaniu Polonusa oraz obecnie gościnę i pomoc w wydostaniu Basi i Janusza !!!

    Od samego początku śledzę losy jachtu, załogi oraz przy okazji historii stacji Arctowski – gdyby więc nie ten wypadek to pewnie ja i wielu moich kolegów nie poznałoby tej fajnej historii ale i też problemów z którymi boryka się cały czas stacja, uświadomiło mi to też jak ważna jest ta placówka dla nauki i pozycji naszego kraju na świecie…

    Żal i przykro zarazem że niestety cześć ekipy nie zdała egzaminu,ale jeszcze raz należy podkreślić że większość zachowała się wspaniale wyzwalając takie cudowne emocje i wyrazy solidarności.

  3. Wielkie podziękowania za pomoc w ratowaniu Polonusa i wspaniałą atmosferę na stacji. Ta wyprawa miała być żeglarską przygodą życia mojej koleżanki Basi i chyba, mimo kłopotów będzie dzięki pobytowi w Waszej stacji.

  4. Każdy, kto śledzi wyprawę ratowniczą Polonusa wie, że nie powiodłaby się ona, gdyby nie Wasza pomoc, pomoc pracowników Stacji!!! Wasze zaangażowanie i wsparcie (każde) jest nieocenione!!!

  5. Dziękujemy pracownikom stacji za pomoc przy Polonusie jak i wsparcie dla naszej kochanej Basi i pana Janusza. Miło jest usłyszeć, że są tak wspaniali ludzie, którzy chcą bezinteresownie pomóc innym. Pozdrawiamy sredecznie
    Gosia i Jacek

  6. Bardzo dziękujemy za tak miłe i serdeczne komentarze! 🙂 Basia nam napisała, że są już w Punta Arenas i szukają połączenia lotniczego do domu. To wszystko nie udałoby się, gdyby nie nieocenione wsparcie z Polski i niesamowitą akcję, jaką Państwo zorganizowali. Dziękujemy za pomoc naszym kolegom, z którymi przez ten czas pobytu w stacji zdążyliśmy się już zżyć i trzymamy kciuki za ich powrót do domu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.