Lodowiec Ekologii

To najbliższy lodowiec, przez który musimy przejść jeśli chcemy iść w kierunku zachodnim, w stronę półwyspu Demay. Czasami wybieramy się na niego na wycieczki, głównie jednak jest „drogą do pracy” osób zajmujących się monitoringiem ssaków płetwonogich.

Z racji tego, że w programie badań naukowych prowadzonych w Stacji nie ma stałego monitoringu glacjologicznego, okoliczne lodowce nie są zbyt dobrze przechodzone i nie można sobie na nie ot tak wejść. Na Spitsbergenie, gdzie polska stacja prowadzi szereg badań z zakresu glacjologii, sytuacja wygląda zupełnie inaczej, a Lodowiec Hansa czy Lodowiec Werenskiolda to normalne miejsca pracy w terenie. Na północy na lodowiec chodzi się pieszo, na nartach, czy jeździ na skuterach śnieżnych.

Osoby wybierające się na monitoring mają więc do dyspozycji albo pokonanie laguny przy czole Lodowca Ekologia canoe (innej drogi nie ma, bo trasę przecina woda; transport wygląda tak) lub przejście górą, po lodowcu.

Aby drugi wariant był bezpieczny (lodowiec jest poprzecinany licznymi szczelinami i to nie tylko w strefie czołowej), kierownik zorganizował nam szkolenie teoretyczne i praktyczne z poruszania się po lodowcach. Tak więc chcąc wybrać się na lodowiec, korzystamy z odpowiedniego sprzętu – czekanów, kasków, lin, raków etc. Ostrożność okazuje się wcale nie taka przesadzona, bo już mieliśmy dwa przypadki wpadnięcia do szczeliny, które dzięki odpowiedniemu przygotowaniu zakończyły się szczęśliwie.

Aktualnie mamy trochę śmieszny stan przejściowy jeśli chodzi o o warunki pogodowe – raz jest zima z opadami śniegu, a raz końcówka lata z odwilżą. Kiedy przy odwilży śnieg się wytopi na powierzchni lodowca i wtedy widać szczeliny, można bez problemu na niego wejść. Wystarczy jednak, żeby spadło kilka centymetrów śniegu, żeby lodowiec stał się na jakiś czas strefą, którą lepiej omijać z daleka.

Dlatego z utęsknieniem czekamy na zimę i grubą, zwartą pokrywę śnieżną – wtedy bez większych problemów będzie można poruszać się po lodowcach na nartach lub skuterach śnieżnych. Według informacji od naszych poprzedników w lipcu-sierpniu powinna też zamarznąć laguna pod Lodowcem Ekologii, co umożliwi bezproblemowe przejście również tej trasy (płynięcie canoe przy silnym wietrze jest niemożliwe i bardzo niebezpieczne – można się rozbić o skałki przy czole lodowca albo zostać wypchniętym na Zatokę Admiralicji).

Ale żeby nie było – z Ekologią jesteśmy w dobrej komitywie, często chodzimy na wycieczki w jej okolice; zawsze wygląda inaczej i jednakowo zachwyca. Bardzo często się cieli, a jej czoło dynamicznie się zmienia z tygodnia na tydzień. Jeden z naukowców, który w lecie odwiedził Stację po 25 latach wspominał, że za ich czasów lodowiec sięgał samej Zatoki Admiralicji. Obecnie cofnął się dobre kilkaset metrów w głąb lądu.

 

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.