Krabojady zwiedzają Stację

Krabojady nadal nas nachodzą. Jednak ostatnia wizyta przypomniała nam pewną zabawną historię sprzed roku.

Kiedy pierwsze dni pobytu w Stacji od początku listopada pełne były nowych obowiązków i zabiegania, nagle niespodziewanie pojawił się młody krabojad, który wyszedł na ląd ewidentnie w poszukiwaniu odpoczynku. Usnął sobie słodko akurat na ścieżce koło „Samolotu” (wtedy było jeszcze dużo śniegu, więc ułożył się akurat w wydeptanym miejscu i trzeba go było omijać przez zaspy), a kiedy się obudził, popełznął na dalsze zwiedzanie pod halę agregatów.

Byliśmy nim zachwyceni, bo to była pierwsza foka, którą mogliśmy obserwować z tak bliska. Oczywiście ci z Was, którzy pilnie śledzą naszego bloga, domyślają się, co zrobił krabojad kiedy się obudził – tak, tak, zaczął fukać i warczeć na wszystkich dookoła, aż w końcu po kilku dniach pobytu pod Stacją niektórzy już go mieli serdecznie dosyć. Dopiero pod halą, kiedy już próbował groźnie pełznąć w stronę każdego, kto koło niego przechodził, Piotrek powiedział do niego magiczne brzydkie słowo i krabojad, najwyraźniej obrażony, wrócił do zatoki.

Minął prawie rok i znów podobna historia! Przedwczoraj w Zatoce Arctowskiego na paku lodowym wylegiwało się kilkanaście krabojadów, wczoraj dwa z nich odpoczywały pod Greenhouse’em, a dzisiaj nasza znajoma parka wybrała się pod halę agregatów i ułożyła wygodnie pod zbiornikami z paliwem.

Śmialiśmy się, że to pewnie ten sam krabojad, co rok temu – teraz już wydoroślał i przyprowadził kolegę/koleżankę (płci nie ustaliliśmy), żeby pokazać miejsce, które odwiedził rok temu.

Wygląda więc na to, że już wszyscy starzy znajomi z poprzedniego lata wrócili – dzisiaj na mszarniku wypatrzyłam pierwszego wydrzyka antarktycznego, którego wypatrywaliśmy od jakiegoś czasu, a co oznacza, że pingwiny już muszą się mieć na baczności.

Tak więc wszystko wróciło na swoje miejsce, więc i najwyraźniej na nas już pora 😉

Pin It

2 komentarze do “Krabojady zwiedzają Stację

  1. Pamietacie mam nadzieję, że to nie był tak po prostu krabojad, ale krabojad Mateusz! Kiedy pytalem, czemu Mateusz, ktoś rzeczowo odpowiedzial – „no jak to, przecież widac, że Mateusz”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.