Kolejna wizyta w Hyttewice

Dzisiaj miałam okazję po raz kolejny zobaczyć Hyttewikę – urokliwy hus, znajdujący się od Stacji jakieś pół godziny drogi pontonem. Odbieraliśmy stamtąd naszych kolegów z Politechniki Wrocławskiej, którzy nocowali w odległej o 2,5 km Baranówce.

Słowo „hus” w norweskim to tyle co „dom”. Hyttewika przypomina nieco podhalańską bacówkę. Warunki w niej są dość spartańskie, ale dla miłośników przyrody i takich zapaleńców jak my, nocleg w niej to czysta przyjemność…(wystarczy rozpalić piecyk, w środku jest łóżko piętrowe z miejscami do spania dla 4 osób, są stołki, stół – w czasie ostatniego „husowania” zrobiliśmy sobie na kolację wyśmienite spaghetti po bolońsku o 02:30 i był to jeden z lepszych posiłków, jakie w życiu jadłam). Dawniej Hyttewika służyła myśliwym i wielorybnikom jako miejsce noclegowe na czas polowań, obecnie jest utrzymywana przez Norwegów i wykorzystywana m.in. przez polskie grupy naukowe.

Natomiast gdyby ktoś chciał poczytać coś więcej o samej Baranówce, polecam stronę: http://polar.geom.uni.wroc.pl/.

Poniżej wspólne zdjęcie przed Hyttewiką i powrót pontonem do Stacji (to zdjęcie akurat robił kolega płynący na drugim pontonie, gdyż ze względu na ilość osób i sprzętu zabraliśmy dwie łodzie). Wojtku, dzięki za zdjęcia!

 

Pin It

2 komentarze do “Kolejna wizyta w Hyttewice

  1. Fajne kombinezony 🙂 Za każdym razem trzeba zakładać takie wdzianka czy tylko na dłuższe trasy? Jaka jest temperatura wody?

    Pewnie ciekawy jest taki nocleg w chatce takiej jak Hyttewika tylko skąd wziąć opał do piecyka. Ze zdjęć widać, że nawet o trawę tam trudno a co dopiero drewno. Czym tam się pali?

    Całkiem solidnie wygląda ta Baranówka. Byliście tam w środku?

    • Tak, za każdym razem trzeba zakładać kombinezony. Wyjątkiem było, kiedy dopiero co przypłynęliśmy do Stacji i w pontonie, który nas przewoził na brzeg mieliśmy ubrane tylko kamizelki. Temperatura wody ma pewnie jakieś parę stopni, tak więc dłuższe w niej przebywanie raczej nie jest zalecane. Generalnie do husów trzeba sobie przywieźć własny opał i raczej tylko drewno ze względów ekologicznych.
      Ja byłam w Baranówce, Piotrek jeszcze nie. W środku jest całkiem przytulnie, może trochę zagracone, ale spanie dla 8 osób się znajdzie:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.