I znów na Hansie…

…ale tym razem na skuterach. I to dzięki zaproszeniu kolegi Pawła, który tam na co dzień pracuje:)

To, co dla jednych jest pracą, dla innych może być niesamowitą przygodą. I tak właśnie było w tym przypadku. Piotr niestety się nie załapał, gdyż w tym czasie pełnił obowiązki tzw. „kopciucha” (dyżurnego, który przez 24 godziny dba o porządek w bazie), ale już został uświadomiony, co przeszło mu koło nosa i niecierpliwie czeka na kolejny taki wypad.

Zaczęliśmy od czoła lodowca, przesuwając się powoli w górę. Paweł pracował, ja się obijałam 😛 Przy czwartej tyczce (takich tyczek na lodowcu Hansa jest 9, nasi koledzy prowadzą przy ich pomocy regularne pomiary topnienia lodowca) przesiedliśmy się na skutery i się zaczęło – na początku trochę stresu (wpisz w wyszukiwarce „dog fucking terrified” i wybierz „grafika”), bo w sumie wpadnięcie do szczeliny na skuterze nie jest tym, co tygryski lubią najbardziej, ale potem, jak wyobraźnia przeszła w tryb uśpienia, było suuuper 🙂 Poniżej tradycyjnie kilka fotek no i oczywiście oficjalne podziękowania dla kolegi wraz z cichą sugestią, że jak nie będzie miał z kim pójść na lodowiec…

 

 

Pin It

4 komentarze do “I znów na Hansie…

  1. A to tak wygląda tyczka. Toż to jest cała stacja meteorologiczna 🙂 Na jakiej zasadzie odbywa się pomiar topnienia lodowca? To znaczy jak się mierzy jego grubość? Ostatnio czytałem gdzieś na sieci artykuł o tym że Grenlandia w tym roku ponad przeciętnie się stopiła, czy na Hansie też widać taką tendencję?

    Widzę że na tyczce są zamontowane ogniwa słoneczne, co one zasilają? Zimą zasilanie pewnie musi być rozwiązane w inny sposób, bo brak światła.

    A szczeliny wyglądają na głębokie. Lepiej uważać, przynajmniej nie ma w nich otchłani oceanu. Ale tak czy siak wpadnięcie do czegoś takiego może skończyć się źle.

    Sorki że tak pytaniami dręczę ale taka mnie ciekawość naszła 🙂

    Biedny Piotrek, same ciekawe wyjazdy go omijają.

    Wy zaglądanie w paszczę szczeliny lodowca a ja wracam do roboty przed komputerem w naszym klimatyzowanym akwarium ehhh….

    Serdecznie pozdrawiam,
    Romek

    • Ja tam nie wiem 🙂 Ale spytałem naszego specjalistę, Pawła 🙂

      „Automatyczna stacja meteorologiczna – na Hansie są 3 sztuki:
      -tyczka 4 – poniżej linii równowagi śniegu,
      -tyczka 6 – na linii równowagi,
      -tyczka 9 – powyżej linii równowagi.

      Stacja rejestruje:
      kierunek wiatru, prędkość wiatru (na 2 poziomach), temperatura i wilgotność powietrza (na 2 poziomach), ablatograf – do rejestracji tempa ubytku/przyrostu śniegu/lodu.

      Pomiar topnienia dokonuje ablatograf – mierzona jest wysokość od śniegu do czujnika, w czasie wytapiania wysokość ta wzrasta – w czasie opadów śniegu – maleje. Żebyt uchronić stację przed zasypaniem śniegiem/wytopieniem i przewróceniem wysokość stacji jest zmieniana (także czujniki – termometry powinny być na odpowiedniej wysokosci) – i z różnic zmian wysokości stacji i odczytów ablatografu mamy informację czy lodowca ubywa czy przybywa.
      Latem stacja jest zasilania przez panele słoneczne, zimą konieczna jest wymiana akumulatorów – co 2-3 tygodnie.

      Dynamikę lodowca i jego bilans wyznacza się na podstawie tzw. tyczek ablacyjnych. Aluminiowe rury składające się z 2m odcinków wtapia się na 7-8 m w lód. Całość jest zakończona drewnianym kołkiem żeby zapobiec samoczynnemu wtapianiu się tyczki w lód (ogrzewanie przez Słonce). Wykonuje się cykliczne pomiary współrzędnych tyczek oraz ile tyczka wystaje ponad lód/śnieg. W razie potrzeby dokłada się lub zdejmuje kolejne fragmenty tyczki – na podstawie tego mamy informacje o wielkości i szybkości ubytku/przyrostu lodu.

      Na lodowcu Hansa jest 11 tyczek. Są jeszcze 4 tyczki dodatkowe – na lodowcach bocznych (dopływy Hansa). Tyczki są rozmieszczone mniej więcej wzdłuż osi lodowca aby wyłapać prędkość w jego przekroju podłużnym. Obecny ruch to do ok. 1-2m/rok (początek lodowca) do ponad 100m/rok (ok. 2km od czoła).
      Na potrzeby obecnego, krótkiego letniego tematu (skanowanie Pętlika) wtopiliśmy tyczkę blisko czoła na której pomiar GPS był wykonywany przez 24h – w tym czasie tyczka przesunęła się o 40 cm.
      Prędkość wytapiania się lodu/śniegu 2012.07.09-2012.08.06:
      -martwy lód (nie będący już w ruchu) 90 cm (tylko lód)
      -przy stacji meteo (tej na zdjęciu) 80 cm (śnieg)
      -początek lodowca – 60 cm”

  2. Dzięki za odpowiedź 🙂

    A co do pomiaru grubości pokrywy to metoda skupia się na wierzchniej stronie lodowca. Czyli rozumiem, że pomiary mają na celu badanie wpływu klimatu na topnienie lodowca a nie pomiar rzeczywistych zmian jego grubości. Bo lodowiec topi się też od spodu, dzięki ciepłu promieniującemu z Ziemi.

    Serdecznie pozdrawiam,
    Romek

    • Tak, skupia się na wierzchniej warstwie, ale jak dowiedziałem się od kolegi ta warstwa topi się najszybciej. Promieniowanie słoneczne dostarcza większą ilość energii niż ciepło promieniujące z Ziemi (ok. 70W/m2).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.