Czy dociera do was poczta?

Sporo tego typu pytań już słyszeliśmy i bardzo by się chciało odpowiedzieć na nie twierdząco, ale niestety raczej nie możemy liczyć na tego typu korespondencję.

W Hornsundzie otrzymywanie poczty, zwłaszcza w okresie zimowym, było jednym ze stałych rytuałów w życiu stacji i dzięki niemu wielu z nas powróciło do prawie zapomnianej już sztuki pisania listów. Korespondencja była wysyłana do Longyearbyen i odbierana stamtąd przez osoby planujące odwiedzić stację – docierała drogą morską (jachtem, statkiem), lądową (skuterami śnieżnymi) czy powietrzną (śmigłowce). Z kolei my mieliśmy zapas znaczków, a wypisane listy i kartki przekazywaliśmy gościom z prośbą, aby wysłali je właśnie z Longyearbyen (bo to główny punkt przesiadkowy).

Tutaj niestety nie mamy takiego komfortu. Teoretycznie adres Stacji to: „ARCTOWSKI” – Polish Antarctic Station via Chilean Base „TTE R. Marsh”, Punta Arenas, Chile, ale praktycznie rzadko kiedy korespondencja na niego wysyłana jest nam przekazywana. Teniente Rodolfo Marsh to nazwa lotniska, które należy do chilijskiej bazy Eduardo Frei Montalva, która znajduje się w zachodniej części Wyspy i jest oddalona od naszej Stacji jakieś 30 km w linii prostej. To jedyne lotnisko na Wyspie i główne miejsce przesiadkowe dla pasażerów lecących z Ameryki Południowej. Stamtąd mogą drogą morską lub powietrzną (chilijskimi śmigłowcami) dotrzeć do naszej Stacji.

Ponieważ Frei jest olbrzymią stacją, a w okolicy są jeszcze bazy innych krajów (Rosja, Chiny), całość chyba przedstawia na tyle skomplikowaną logistycznie i organizacyjnie strukturę, że nasza poczta gubi się w tym wszystkim. Poprzednicy przekazali nam, że to właśnie w okresie letnim, kiedy część naukowców dociera do Stacji śmigłowcami, korespondencja będzie przywożona. Niestety, takich wizyt mieliśmy 3 i jedynie podczas jednej z nich otrzymaliśmy kilkanaście listów, w większości zaadresowanych do członków 39 wyprawy… Tak więc, niestety, na otrzymanie jakiejkolwiek korespondencji z kraju nie ma co liczyć 🙁

W drugą stronę jest łatwiej – kartki i listy przekazuje się osobom, które przebywają w Stacji w okresie letnim, a te z kolei wysyłają je już z kontynentu, najczęściej z Argentyny i Chile. Ostatnia okazja do przekazania poczty będzie pod koniec miesiąca – wtedy ze Stacji wyjeżdżają ostatni letnicy. Potem już do listopada zostajemy sami, w 8 osób, więc pozostaje nam korespondencja mailowa.

Poniżej kilka ujęć śmigłowców, które, co prawda, poczty nam nie przywiozły, ale pięknie prezentowały się w powietrzu i w czasie lądowania.

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.