Było słodko :)

Słodkiej tradycji stało się zadość. Pakując się w Krakowie, przezornie zabraliśmy słoiczek własnoręcznie zrobionej „róży” do pączków. Czekała ponad pół roku w magazynie na swoje święto 🙂

Dagmara przygotowała ciasto drożdżowe z wielokrotnie sprawdzonego już przepisu. Jednak wprowadziliśmy kilka modyfikacji. W roli ciepłego miejsca do wyrastania pączków wykorzystaliśmy duży, „przemysłowy” piekarnik, który ma możliwość ustawienia poza temperaturą, określonej wilgotności. Zamiast w garnku, smażyliśmy w dwóch frytkownicach i nie na smalcu czy oleju, a we fryturze. Na pewno tak było zdrowiej, choć pączki do zdrowego odżywiania nie należą… 🙂

Reszta naszej grupy też się postarała. Darek przygotował pączki angielskie, które wielokrotnie robił już wcześniej, a Damian usmażył faworki 🙂

Pin It

4 komentarze do “Było słodko :)

  1. No kurza łapka. A nic o dniu prezesa nie piszą.
    Cała wyprawa to same prezesy jak takie pączki na stole.
    Dziób mi się śmieje to tych pączków.
    Pozdrawiam cieplutko
    no i powolutku zbliżamy się do mojej wagi ;))

  2. Och! Ślinka sama cieknie! Wszyscy razem macie prawdziwy kulinarny talent. Brawo! I ten słoiczek róży domowej roboty, co był pod ręką i dał się spakować! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.