Aurora borealis

Ubiegłej nocy, ok. godziny 23 zaczął się niezwykły spektakl. Najpierw nieśmiało, prawie niewidoczny gołym okiem, żeby po godzinie nabrać rozmachu. To pierwsza zorza polarna zaobserwowana podczas naszej wyprawy!

To połączenie cząstek emitowanych przez słońce i magnetyzmu ziemskiego było bardzo wyczekiwanym przez nas zjawiskiem. Niesamowite w nim oprócz barw i ich zmienności jest to, że zorze są bardzo nieprzewidywalne. Mimo bezchmurnego nieba i dużej aktywności słonecznej mogą się wcale nie pojawić. Nie ma co ukrywać, zdecydowaliśmy się przyjechać tutaj między innymi po to, żeby podziwiać zorze!

Dla uzyskania lepszej jakości zdjęć wyłączyliśmy większą cześć oświetlenia zewnętrznego. Dlatego bezpiecznym miejscem do ich wykonania okazał się dach naszej stacji. Tym bardziej, że Lola i Brzydal coś zwęszyli o czym dali znać szczekaniem i wpatrywaniem się w kierunku Przylądka Wilczka. Nie mamy powodu nie ufać ich powonieniu, kilka dni temu nieduży niedźwiedź przechadzał się pomiędzy bazą i agregatornią. Na szybie w kuchni zostawił odciśnięte swoje, ubłocone łapy 🙂

Większość zdjęć jest wykonana przy czułości ISO 800 i czasie naświetlania 15-30s.

Pin It

5 komentarzy do “Aurora borealis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.