A tak było 31 października…

czyli w Halloween, które tu w Hornsundzie postanowiliśmy obchodzić.  W końcu każda okazja jest dobra, żeby się dobrze bawić i ugotować coś smacznego;)

Tego dnia w części naszej grupy obudziły się krwiożercze instynkty i w ten sposób pojawił się Kat, Wiking, Cyborg, Czarownica, Mumia i Tofik.

Pozostali nie chcieli przechodzić na ciemną stronę mocy, choć i tak załapali się na halloweenowy poczęstunek – pieczone parówki-mumie w bandażach z ciasta kruchego, galaretę z nóżek, ciasto jabłkowe i tajemnicze kulki z ciasta czekoladowego.

Demoniczne parówki

Demoniczne parówki

Czekoladowe trupie główki

Czekoladowe trupie główki

Zabawa była przednia, a po nasyceniu żołądków oglądaliśmy film „Coś”, co jest już tutejszą tradycją. W końcu był to też pierwszy dzień nocy polarnej…

Halloween

Halloween

Halloween

Halloween

Halloween

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.