Symboliczne zakończenie wyprawy

Całkiem niedawno, bo 7 maja, minęło dokładnie pół roku od naszego powrotu. Nie wróciły jednak nasze beczki – aż do dzisiaj.

W poniedziałek do Gdyni przypłynął z Antarktyki Polar Pioneer – tak, ten sam, którym płynęliśmy 36 dni na Południe. Zakończył się sezon turystyczny na półkuli południowej i statek zmierza do Sankt Petersburga – po drodze zabrał grupę letnią z „Arctowskiego” do Ameryki Południowej, a nam przywiózł pozostałą część ekwipunku. Ten zaś, wysłany kurierem, dzisiaj dotarł do Krakowa.

Co to było? Hm. Trzy 120-litrowe beczki i pudło z modelem samolotu na zdalne sterowanie. Jeszcze nie zaglądaliśmy do środka. Ba, nawet już nie pamiętamy, co tam spakowaliśmy – przez ostatnie miesiące w ogóle nie odczuwaliśmy braku jakichkolwiek przedmiotów. No dobrze, z wyjątkiem mojego latawca.

Beczki pewnie znów sprzedamy przez Internet, tak jak to było 4 lata temu po powrocie ze Spitsbergenu. Czy kupimy następne? Dobrze wiecie, że bardzo byśmy chcieli. Życie i czas pokażą.

A tymczasem jeszcze nie stawiamy kropki na „i” – co jest tą kropką, niedługo się dowiecie. A jakbyście chcieli nas kiedyś spotkać lub posłuchać na żywo, czasami gdzieś się pojawiamy – informacje o wszystkich spotkaniach i slajdowiskach będziemy publikować na blogu.

Pin It

2 komentarze do “Symboliczne zakończenie wyprawy

  1. Kurcze strasznie wam zazdroszczę taka przygoda można powiedzieć życia… która w przypadku stacji Arctowski może się nie powtórzyć bo krążą pogłoski o planach jej likwidacji… Sam chętnie chciałbym przeżyć taką przygodę jak wy kto wie może kiedyś się uda może kiedyś się odważę zgłosić i kto wie może uda się dostać do ekipy… Może się mylę ale to jest chyba raczej takie hermetyczne środowisko i grupa ludzi, która raczej nie chce się dzielić z ludźmi nie zrzeszonymi z IBB lub PAN 😀 i do diabła gdzie w Polsce można zrobić jako cywil uprawnienia na PTS heheh

    Pozdrawiam
    Zazdrosny

    • Mam nadzieję, że to tylko pogłoski. Jesteśmy przykładem na to, że to nie aż tak hermetyczne środowisko 🙂 Trzeba próbować i tyle.
      A uprawnienia na PTS w jakiejś jednostce wojskowej. Jest się wysyłanym na szkolenie po zakwalifikowaniu się na wyprawę. Trzymam kciuki i pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *