Mgła nad Dutkiewiczem

Często nas pytacie, co robimy w czasie wolnym. Chodzimy na wycieczki 😉 A że okolica jest przepiękna, wystarczy tylko trafić na dobrą pogodę. Zobaczcie, gdzie najczęściej można nas spotkać.

Jak już pewnie wiecie, nasza najbliższa okolica nie jest zbyt rozległa. Z trzech stron otacza nas woda (Zatoka Ezcurra i Zatoka Admiralicji), a z jednej strony lodowiec (najbliższy to Lodowiec Ekologii). Oczywiście, nie oznacza to, że nie chodzimy gdzieś dalej, ale  wiąże się to z pewnym utrudnieniami i odpowiednim przygotowaniem. Tymczasem, kto chce pójść na krótką, 2-godzinną wycieczkę, ma do dyspozycji kilka opcji.

Najbliżej Stacji jest Wzgórze Puchalskiego, gdzie, oprócz grobu znanego przyrodnika Włodzimierza Puchalskiego, znajduje się sprzęt naukowy chilijskich naukowców odwiedzających Stację w okresie letnim (Piotrek ostatnio miał tam trzy podejścia do zgrania zarejestrowanych danych, w końcu udało się połączyć z rejestratorem).

Point Thomas to jeden ze szczytów Panorama Ridge. Można się stąd przejść granią aż na Klif Dutkiewicza i przy okazji podziwiać piękną Zatokę Ezcurra wraz wysepką Dufayel (nasza teoria głosi, że to pogrążony w głębokim śnie, skamieniały smok, który kiedyś się obudzi. Na razie znad wody wystaje tylko jego grzbiet).

Między szczytami Kasprowy i Dutkiewiczem znajduje się zejście do Włoskiej Dolinki. Kiedy zejdziemy na dół, już jesteśmy nad Ezcurrą. Możemy wrócić wybrzeżem do Stacji, albo podejść jeszcze do ślicznej Herve Cove i podziwiać Lodospad Dery. Niestety, na tym wycieczka się kończy, bo lodospad skutecznie odcina dalszą drogę. Może zimą, kiedy pojawi się porządna przylepa, będzie się dało tamtędy dalej przejść.

Droga wzdłuż Ezcurry w lecie uzależniona jest od pływów. Najwygodniej się tam idzie w czasie odpływu, ale na przypływie też się da, tyle że z małymi atrakcjami, bo trzeba się wspinać po skałkach. Zimą, kiedy przy brzegu pojawi się lód, tego problemu już być nie powinno.

Charakterystycznym punktem okolicy jest szczyt Pała Czajkowskiego (innego określenia tutaj nie słyszałam), która z każdej strony wygląda inaczej i co innego przypomina (nazwa nie wzięła się bez powodu :P). Latem parę osób trenujących wspinaczkę próbowało na niej swoich sił.

Część zdjęć udało się zrobić podczas jednego z nielicznych dni, kiedy pojawiła się mgła. Jest to tutaj dość rzadkie zjawisko, bo zazwyczaj tak wieje, że nie ma okazji należycie zawisnąć nad ziemią. Za to na Spitsbergenie mieliśmy takie mgły, że można było je kroić nożem i zgubić się tuż przy zabudowaniach stacji.

Na poniższej mapce możecie zlokalizować miejsca przedstawione na zdjęciach:

Mapa okolic Stacji

Pin It

1 komentarz do “Mgła nad Dutkiewiczem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *