Lekcje ze Stacji Arctowskiego

Jak pewnie niektórzy z Was pamiętają, w Hornsundzie pracowałam jako dydaktyk w ogólnopolskim projekcie Eduscience. Tak mi się to spodobało, że jeszcze po powrocie miałam przyjemność w nim pracować i w sumie wyszły z tego 3 lata niezapomnianego doświadczenia.

Eduscience ostatecznie zakończyło się w maju 2015 roku, ale ciągle miałam w głowie naszą rozmowę z Agatą, organizatorką tego projektu, że jak kiedyś uda nam się pojechać do Stacji Arctowskiego, to wspaniale by było takie lekcje poprowadzić również z tego miejsca, zwłaszcza że nikt tego do tej pory specjalnie nie robił, a szkoda, bo jest o czym opowiadać, a dla uczniów tego typu zajęcia z pewnością byłyby bardzo ciekawą propozycją.

I te nieśmiałe plany się spełniły. Na początku nie było łatwo, bo nasze łącze internetowe jest słabsze niż w Hornsundzie i korzystanie z platformy e-learningowej Eduscience było praktycznie niemożliwe, ale w końcu dzięki uprzejmości projektu Scientix zaczęliśmy korzystać z ich narzędzia do wideokonferencji i… się udało 🙂

Na pierwszej lekcji pt. „Stacja im. Henryka Arctowskiego – kawałek Polski w Antarktyce”, którą zorganizowaliśmy w styczniu dla II etapu edukacyjnego, czyli dla klas IV-VI podstawówki, wzięło udział ponad 160 szkół. Radość była ogromna, bo nikt nie spodziewał się takiego wyniku. I w dodatku obyło się bez problemów technicznych. Żałuję tylko, że czas nie pozwolił nam, aby udzielić odpowiedzi na wszystkie pytania, bo sporo z nich było naprawdę bardzo kreatywnych (np. „ile trzeba mieć lat, żeby zostać polarnikiem”?).

Oczywiście, na jednej lekcji się nie skończy – w programie mamy zaplanowanych już kilka takich spotkań online. Jeśli są wśród Was nauczyciele lub macie takich znajomych, możecie przekazać im tę informację, a nuż taka lekcja będzie dla uczniów ciekawym urozmaiceniem 😉 Pełną informację znajdziecie tutaj.

Zdarza się również, że na główny adres mailowy Stacji przychodzą różne zapytania od szkół. Pozwolę sobie zacytować fragment jednej z takich wiadomości, gdyż szczególnie nas zachwyciła 😉

„Przeczytaliśmy i obejrzeliśmy całą wspaniałą stronę i oprócz niesamowitych informacji o zwierzętach i klimacie, zadziwiło nas jedno zdjęcie… (kto czytał ten wpis, już pewnie wie, o co chodzi, przyp. Dagi) Konkretnie chodzi o fotografię w aktualnościach, przedstawiające naukowców z Polski. Na zdjęciu jest Pan… w krótkich spodenkach i klapkach! Czy po tym powitaniu nie rozchorował się? Ciekawa sprawa… 🙂 Mamy oczywiście miliony pytań, na które nie można znaleźć odpowiedzi po przeszukaniu całego Internetu. Na przykład: czy pingwiny są przez Państwa dokarmiane jak brakuje im pożywienia? Dlaczego tak mało dziewczyn jest w stacji? Co robicie Państwo w wolnym czasie? Czy można tam grać w piłkę? Czy Panie noszą tam sukienki? Strasznie to wszystko ciekawe (…)”

I za takie właśnie listy uwielbiam te lekcje 🙂 (jakie życie bywa przewrotne – w mojej rodzinie akurat jest bardzo dużo nauczycieli i rodzice zawsze się śmiali, że jak nie wymyślę, co chcę robić w życiu, to zawsze mogę zostać nauczycielką. Jak oczywiście bardzo się wtedy obruszałam, ale choć zajmuję się zupełnie innymi rzeczami, to jednak gdzieś te działania edukacyjne w końcu mnie dopadły. Ale zupełnie nie żałuję).

Pin It

5 komentarzy do “Lekcje ze Stacji Arctowskiego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *